Łączna liczba wyświetleń

Translate

środa, 26 lipca 2017

Bluzka w kolorze Bałtyku

Niedawno z drutów mi spadła bluzeczka. Ma tak dziwny kolor, jak tylko może mieć nasze morze... Ni to niebieski, ni to zielony. Włóczkę kupiłam dość dawno. Leżała w czeluściach moich ogromnych zapasów. Kiedyś trzeba w końcu z tego korzystać.


Jest to mieszanka mikrofazy z bambusem. Całkiem przyjemnie się robiło. Bluzka jest trochę ciężka, bo wyszło prawie 400g. Pracowałam moimi ulubionymi drutami KnitPro Karbonz 4. A oto i ona





Jeden motek wyrażnie różni się kolore. Dziwne to, bo pochodził z jednego opakowania. Wzór pochodzi z Drops
Nijak nie udało mi się uchwycić koloru.

środa, 31 maja 2017

Frywolitkowy kołnierzyk

Na krótko wrócę do kocyka z poprzedniego postu → Kocyk z owieczkami  Muszę pokazać gotowy kock z podszewką



 I z nowym właścicielem.



Mma zadowolona, dzidziuś chyba też



A wracając do tematu posta. Kiedyś kupiłam sobie tunikę w Tk-maxx. Była trochę uboga pod szyją, więc postanowiłam zrobić do niej kołnierzyk. A ponieważ najnowszą znaną mi techniką jest frywolitka, nie pozostało nic innego, jak nawinąć czółenka i do dzieła. Trochę to trwało, bo w międzyczasie powstał kocyk i dwie bransoletki, ale jest.





Zrobiony z cieniutkiego kordonka Aida 30. A wzór znalazłam na tym blogu

środa, 10 maja 2017

Kocyk z owieczkami

Nadeszła pora na pokazanie kocyka. Zainspirowana wpisem z tego bloga postanowiłam wydziergać to cudo. Okazja do tego też się znalazła, bo moja córka zostanie matką chrzestną chłopczyka. Tak więc kocyk musi być niebieski




lewa strona nie wygląda tak ładnie


Dlatego postanowiłam podszyć tył polarem. Jeszcze nie wiem jakim sposobem to zrobię, ale mam trochę czasu na główkowanie.

Do zrobienia tego kocyka potrzebowałam 3 motków błękitnej włóczki Happy uni firmy Gründl, jednego motka białej Baby Smiles / Schachenmayr i pół motka szarej Happy uni. Robiłam podwójną nitką drutami 4,5 KnitPro





wtorek, 17 stycznia 2017

Piękna zima...

No i spadł śnieg. Jako, że mieszkam sobie w niewysokich górach, to i śnieg powinien być. W tamtym roku  aura nie dopisała i nasz wyciąg narciarski nie był potrzebny. Tej zimy pracuje pełną parą. W weekend moja miejscowość pękała w szwach. A oto powód tych wycieczek. Piękne krajobrazy i dobrze przygotowany stok







A robótkowo też się dzieje. W grudniu powstało trochę frywolitki. Na prezent dla Izuni
Chciałam zrobić lody, ale nie znalazłam odpowiedniego wzoru, więc jest muffinka


Zakładeczka do książki dla mola książkowego



i świąteczne kolczyki


Teraz powstaje czapka, bo zimno w uszy, a w mojej szafie ani jednej czapki... Jak to się mówi - szewc bez butów chodzi