Zastanawiam się, czy zacznę regularnie wrzucać posty na tym moim blogu. Nie bardzo lubię takie hurty, bo zapominam co już pokazywałam...
Najpierw zrobiłam ocieplacz na szyję
jako dodatek do
tego sweterka. Nie podobało mi się za bardzo wykończenie pod szyją, więc trzeba było to zakryć hehe.
Następnie zrobiłam kocyk dla mojej ciotecznej wnuczki.
Zrobiłam z włóczki Schachenmayr Baby super soft kolor 00183 drutami KP karbonz nr 4 według
wzoru . Wyszło niecałe 250g.
Potem znudzona drutami zabrałam się za koraliki. Dostałam bowiem zlecenie na zrobienie bransoletek dla kibiców Górnika Zabrze. Nie trzeba było dużo czasu. I powstały dwie męskie biało-niebiesko-czerwone
i z rozpędu trzecia dla mojego ulubionego fryzjera Krzysia
A jak już przy koralikach jestem, to pokażę pierwszą uplecioną gwiazdkę. Jest trochę koślawa, bo chyba koraliki były nierówne, albo po prostu to urok pierwszego razu ;) Gwiazdka powstała dzięki
tutkowi
A dzisiaj skończyłam czapkę dla córki mojej przyjaciółki. Marta wybiera się na konkurs skoków do Zakopanego. Będzie tam też moja czapka.
Włóczka biała YarnArt Shetland i czerwona Gründl Big Lisa.
Wykombinowałam sama inspirując się tym kominem
i to by było na tyle...